EWELINA I TOMASZ 30.11.2002-nasze poznanie 6.12.2002-pierwsza randka 10.12.2002-juz razem 06.2004-mieszkamy razem 14.05.2005-zareczyny 10.2005-decyzja o slubie
Blog > Komentarze do wpisu
Najpiekniejszy dzien w zyciu

Sprobuje opisac nasz najpiekniejszy dzien w zyciu :-) 29 KWIETNIA 2006 Wstalam o 6 rano i poszlam prosto pod prysznic ..budzik zadzwonil jka bylam juz ubrana i gotowa do wyjscia do salonu pieknosci. Auto juz stalo ustrojone z kwiatami bialymi na masce z wstazkami na klamkach i z rejestracjami z napisem EWELINA I TOMEK ...punktualnie o 8 bylam juz u fryzjera (zawiozl mnie Tomus) najpierw uczesano mi cudna fryzure potem manikiurzytska umalowala mi pazokcie a nastepnie kosmetyczka zrobila mi makijaz. Wszyscy w salonie mnie podziwiali i musze Wam sie nieskromnie przyznac ze naprwade czulamm sie swietnie i wygladalam tak pieknie jka chcialam, jak zawsze marzylam! Pod salonem czekal na mnie brat Tomka (nasz druzba) i pedzilismy po bukiety i do domu gdzie czekal juz na mnie kamerzysta ..super sie czulam gdy pedzilismy przy swetnej muzyce i wszyscy na mnie patrzyli bo wiadomo zwracalam na sibie uwage swym dlugim welonem :-) Odebralismy bukety i zajechalismy pod nasz dom....kamerzysta kazal szybko sie ubierac bo chcial mnie skmaerowac i jechac do Tomka. moja staroscina (kuzynka) i druzka (kuzynka) pomagaly mi sie ubrac a potem pozowalam do zdjec..czulam sie jka ksiezniczka....mimo ze wczesniej sie obawialam ze bede sie denerwowac wstydzic nic takiego sie nie pojawilo...kurde az sie sama dziwilam ale do konca i od poczatku czulam sie i zachowywalam sie zupelnie naturalnie..gdy kamerzysta pojechal do Tomka zostalo mi tylko czekac az po mnie przyjada....umnie bylo juz troche gosci ktorzy przyjechali do nas z Polski (ze Slaska, z Warszawy , z Olsztyna) Przygladalam sie w lusterku i tak mi minelo..nagle zrobilo sie zamieszanie i okazalo sie ze jada!!! Stalam w korytarzu i slychac bylo kroki mojego Tomusia i reszty gosci ..oczywiscie grala juz orkiesrtra... startosta zapukal i zadzwonil ale najpierw wyszla staroscina potem mala kuzynka a potem jeszcze druga kuzynka w starym welonie udajac panne mloda...nastepna bylam ja i wyszlam gdy uslyszalam glos Tomka ktory powiedzial ja chce moja EWELINKE....wyszlam i zobaczylam w jego oczach glebie niebo gwiazdy lzy i wsztko ..poprostu to byla cudna chwila...wygladal przepieknie...i to samo szeptal o mnie do ucha :) Bylo blogoslawienstwo mnostwo zdjec i pojechalismy do kosciola...mielismy brame w ktorej facet przebrany za ochronbiarza trzymal paczke rzekomo z bomba a zniej wylecialy biale golebie...Cudnie sie szlo w orszaku do kosciola...pieknie bylo wystrojone i cudnie nam wyszla przysiega...o godz 14 zostalismy mezem i zona :-) Nastepnie pojechalismy na sale ktora wystrojona byla na morelowo -bialo i skladali nam zyczenia i oczywiscie dostalismy komperty kwiaty i prezenty..potem toast i gorzko gorzko...alesmy sie wycalowali :)) Po obiedzie pojechalismy w plener..gdzie Tomasz nosil mnie na rekach calowalismy is ebiegalismy za rece sypali po nas platkami roz (a pod kosciolem pieniedzmi i ryzem) byly tez oczepiny i niesamowita zabawa :) najlepiej podobalo mi sie jak wszyscy brali mnie na rece i krecili w kolo ale mi bylo super...o 7 rano z mezem odtanczylismy marsza weselnego i po 7 zasnelismy .... 30 KWIETNIA Obudzilismy sie jako maz i ozna swietne to uczucie naprawde....o 16 bawilismy sie odnowa bylo wspaniale i niezapomnianie 1 MAJ byly to nasze poprawione poprawiny i znow bylo cudnie...do naszego domku pod lasem przybylo okolo 50 osob i nzow byla imprza nadodatek wojek gral na trabce a drugi na akordeonie wiec zabawa byla przednia (na slubie bylo 175 osob) 2 MAj robilsmy zakupy..ubraniowe....kupilam bluzki (3) spodnie i spodnice i Tonus 3 koszulki i spodnie :-) Wieczorem pakowanie 3 MAJ wyjechalism yw nasz apodroz poslubna do ZAkopanego :-) Wieczorem po kolacji zakawterowalismy sie i poszlismy spac...buu i dostalam okres na sama podroz poslubna 4 MAJ obudzilam sie chora ...jednak postanowilam byc silna i sie nie rozklejac poniewaz chcialam zeby Tomus zobaczyl cos w tym zakopanym ...ja juz bylam 2 razy wiec co tam ja...bylo mi smutno bo chcialam czuc sie dobrze a tymczasem bylo coraz gorzej z samopoczuciem okres plus choroba buuu Jednak bylismy na wyciagu na polanie szymoszkowej na gubalowce na skoczni i nad morskim okiem :-) Moje kochanie wynajelo bryczke bo oczywiscie w takkim stanie nie moglam sobie pozwolic na tak dlugi spacer... 5 MAJ rano czulam sie jeszcze gorzej niz dnia poprzedniego wiec postanowilismy wyjechac z Zakopanego popolodniu ..poslzismy na wyciag na kasprowy wierch zrobilysmy zakupy (przenty do domu) i o 16 wyhechalismy na Slask do mojej kuznki (starosciny wesele) siedzielismy u nich do 3 wnocy gadajac glownie o weselu... spalismy dzis do 9 rano 6 MAJ dzis rano poczulam sie jeszcze gorzej ..dostalam goraczki wiec maz podal mi antybiotyk polopiryne i leze w lozku...jestesmy jeszcze u kuzynki....jutro jka sie lepiej poczuje jedziemy do czestochowy a w pniedzialek do oswiecimia no i do domku ....

Pisalam to w niedziele a dzis juz jest czwartek....

Jestem taka szczesliwa ze sobie nie wyobrazacie...nie umiem tu wstawic zdjecia niestety...

czwartek, 11 maja 2006, ewelaska
Komentarze
Gość: Madzia :-), cvf250.internetdsl.tpnet.pl
2006/05/12 11:37:51
jejku jak cudownie:))) pięknie to wszystko opisałaś, maż i żona jak to brzmi achhh:)))) mam do ciebie prosbe: mogłabys mi wysłać waszą focię ze slubu?:) to ejst mój maiL:

madziag21@interia.pl

całuje i sciskam buzka
-
Gość: kruszynka, 212.106.128.2*
2006/05/13 08:23:31
po prostu cudownie, troszke się wzruszyłam, i wyobrażałam sobie jak mój ślub będzie wyglądał, ciesze się, że jesteście tacy szczęśliwi :) buziaki
-
Gość: Iskierka, 80.48.140.3*
2006/05/13 11:04:20
to naprawde wspanialy dzien:) ciesze sie ze wszystko wyszlo tak pieknie tylko ze szkoda ze zachorowalas ale napewno jestes w dobrych rekach:) Wszystkiego dobrego !
-
Gość: Sister Juka, byx83.internetdsl.tpnet.pl
2006/05/13 16:20:02
mis czytajac to popynela mi lezka ... to dlaetego ze t5ydzien wczescniej mialam podobne odczucia;)ja chce jeszcze raz ;) jets teraz cudnie ehhh zeby tak bylo zawsze!! slicznie to opisalas.Czekam na zdjecia :) Buzka od zobaczenia 29 lipca ;)
-
Gość: Misia, aun55.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/05/14 12:17:08
Mam nadzieję, że to szczęście będzie trwwało w każdym dniu waszego małżeństwa. :) Pozdrawiam Misia
-
Gość: Ania, user206-065.satfilm.net.pl
2006/05/14 13:24:18
Piekne i bardzo wzruszajace...mialam lzy...
-
Gość: zakoffana, 217.153.136.19*
2006/05/15 10:14:15
vcudownie:********** bardzo się ciesze kochana z Twojego szczescia:) napwno jestes zadowolona:* i życzę Ci , żeby wszystko sie układało po Twojej mysli:*:*:*

zmieniłąm adres bloga :)
www.zakoffana-w-nim.blog.onet.pl
przepraszam za kłopoty:*
-
2006/05/16 07:27:51
Moje gratulacje. Opis wesela piękny... Szczególnie te gołębie mnie wzruszyły. Szkoda, ze się pochorowałaś, ale sądzę, że to z emocji - wszystkiego najlepszego na nowej drodze życia
-
Gość: Princezka:), bbn221.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/05/16 21:16:52
cudownie...:) mi lezki poplynely..:) jejku, tez chcialabym by moj slub byl tak wspanialy..:) gratuluje:) wreaszcie męzus i zońcia;)))) pozdrawiam i sciskam mocno:*
-
Gość: Aguś, cug106.internetdsl.tpnet.pl
2006/05/19 19:58:19
ach... jak pięknie, życzę Wam aby samych pogodnych dni na tej nwej drodze życia ;)
-
Gość: Princezka:), bcr81.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/05/29 17:55:56
Chciałam się pożegnać.. Już dziś wieczorem blog będzie skasowany.. Jest pożegnalna notka.. Nie martw się o mnie..:) ja sobie radę dam..:) było mi na prawdę bardzo miło:* pozdrawiam i ściskam mocno:*